Podatek liniowy to forma opodatkowania dochodów z działalności gospodarczej stawką 19% niezależnie od ich wysokości. W praktyce oznacza to rezygnację z progresywnej skali podatkowej (12% i 32%) w zamian za stałą stawkę oraz ograniczenie prawa do ulg i preferencji. Najczęściej opłaca się przedsiębiorcom z wyższymi dochodami, dla których wejście w drugi próg podatkowy byłoby bardziej dotkliwe niż utrata ulg i kwoty wolnej. W wielu branżach liniowy PIT nadal stanowi rozsądny wybór, ale tylko wtedy, gdy uwzględni się wpływ składki zdrowotnej, brak wspólnego rozliczenia z małżonkiem i realne koszty firmy. Artykuł pokazuje konkretnie, kiedy podatek liniowy faktycznie się opłaca, a kiedy lepiej zostać przy skali podatkowej lub rozważyć ryczałt.
Na czym polega podatek liniowy w działalności gospodarczej
Podatek liniowy (PIT-36L) to opodatkowanie dochodów z pozarolniczej działalności gospodarczej stawką 19%, bez względu na poziom dochodu. Dochód to przychód pomniejszony o koszty uzyskania przychodu.
Najważniejsze cechy podatku liniowego:
- stała stawka 19% – brak progów 12%/32%,
- brak kwoty wolnej – podatek od pierwszej złotówki dochodu,
- ograniczony dostęp do ulg podatkowych (np. brak ulgi na dzieci),
- brak możliwości wspólnego rozliczenia z małżonkiem,
- rozliczanie kosztów – tak jak przy skali, pełne koszty uzyskania przychodu.
Wybór podatku liniowego dotyczy tylko działalności gospodarczej. Inne źródła przychodów (np. etat) rozliczane są odrębnie, najczęściej na skali podatkowej.
Podatek liniowy opłaca się przede wszystkim tam, gdzie dochody są wysokie i względnie stabilne, a korzystanie z ulg i wspólnych rozliczeń ma mniejsze znaczenie niż uniknięcie stawki 32%.
Podatek liniowy a skala podatkowa – kluczowe różnice
Porównanie podatku liniowego ze skalą podatkową wymaga uwzględnienia trzech elementów: stawek, kwoty wolnej i preferencji podatkowych.
Przy skali podatkowej obowiązują:
- 12% podatku do dochodu 120 000 zł rocznie,
- 32% podatku od nadwyżki ponad 120 000 zł,
- kwota wolna 30 000 zł – w praktyce zmniejsza podatek o ok. 3 600 zł rocznie,
- możliwość wspólnego rozliczenia z małżonkiem i jako osoba samotnie wychowująca dziecko,
- możliwość korzystania z większości ulg (dzieci, internet, termomodernizacja itd.).
Przy podatku liniowym:
- stawka zawsze 19%,
- brak kwoty wolnej,
- brak wspólnego rozliczenia z małżonkiem i rozliczenia jako samotny rodzic,
- możliwość odliczenia tylko wybranych ulg (np. IKZE, B+R, darowizny na określone cele).
Różnice te powodują, że sam poziom dochodu to za mało, by ocenić opłacalność. Trzeba wziąć pod uwagę całą sytuację podatnika, w tym życie rodzinne i inne źródła przychodów.
Kiedy podatek liniowy się opłaca
Próg dochodów, od którego liniowy zaczyna wygrywać
Najprostsze porównanie dotyczy osoby, która:
- nie ma dzieci,
- nie rozlicza się wspólnie z małżonkiem,
- nie korzysta z istotnych ulg podatkowych,
- uzyskuje dochody tylko z działalności gospodarczej.
W takiej sytuacji skala podatkowa jest korzystna do momentu zbliżenia się do progu 120 000 zł dochodu rocznie. Po jego przekroczeniu w grę wchodzi stawka 32% i wtedy podatek liniowy zaczyna wyglądać atrakcyjniej, bo pozostaje przy 19%.
W praktyce, po uwzględnieniu kwoty wolnej i składki zdrowotnej, opłacalność liniowego pojawia się zazwyczaj w okolicach 120–150 tys. zł dochodu rocznie. Im wyższy dochód, tym większa różnica na korzyść podatku liniowego – o ile nie traci się wysokich ulg.
Wpływ utraty ulg i wspólnego rozliczenia
Sprawa zmienia się diametralnie, gdy w grę wchodzą dzieci i rozliczenie z małżonkiem. Podatek liniowy oznacza rezygnację z:
- ulgi na dzieci (czasem to kilka tysięcy złotych rocznie),
- wspólnego rozliczenia z małżonkiem – bardzo korzystnego, gdy jedna osoba ma niskie dochody lub nie zarabia,
- korzystnego rozliczenia jako samotny rodzic.
W wielu rodzinach te preferencje „ważą” więcej niż korzyść z samej stawki 19%. Zdarza się, że nawet przy dochodach rzędu 200–250 tys. zł rocznie bardziej opłaca się zostać na skali podatkowej, jeśli wspólne rozliczenie i ulgi na dzieci mocno obniżają podatek.
Stabilność i przewidywalność dochodów
Liniowy PIT szczególnie dobrze sprawdza się u przedsiębiorców z:
- relatywnie stałymi dochodami w skali roku,
- brakiem planów korzystania z dużych ulg rodzinnych,
- brakiem dużych wahań między latami.
Przy bardzo zmiennych dochodach (np. raz 70 tys. zł, raz 250 tys. zł rocznie) warto rozważyć, czy korzystniejsza nie będzie kombinacja: start na skali, później przejście na liniowy, gdy biznes się ustabilizuje i przekroczy próg drugiego przedziału podatkowego.
Składka zdrowotna a opłacalność podatku liniowego
Jak liczona jest składka zdrowotna przy podatku liniowym
Przy podatku liniowym składka zdrowotna wynosi 4,9% dochodu z działalności gospodarczej, z zastrzeżeniem ustawowego minimum. Jeżeli dochód jest bardzo niski lub występuje strata, i tak trzeba zapłacić minimalną składkę obliczaną od 75% przeciętnego wynagrodzenia.
Najważniejsze zasady:
- im wyższy dochód, tym wyższa składka – brak górnego limitu,
- składka liczona jest od dochodu narastająco w trakcie roku,
- przy stracie – składka minimalna, którą i tak trzeba zapłacić.
Możliwość odliczenia składki zdrowotnej
Przedsiębiorcy na podatku liniowym mają prawo do częściowego „odzyskania” składki zdrowotnej. Można ją:
- odliczyć od dochodu do określonego rocznego limitu,
- limit ten jest co roku waloryzowany (np. w 2024 r. to 11 600 zł).
W praktyce oznacza to, że przy wyższych dochodach i wysokich zapłaconych składkach zdrowotnych część z nich obniży podstawę opodatkowania, a tym samym sam PIT. Mimo to łączny „klin” (PIT + składka zdrowotna) przy liniowym bywa zbliżony do tego na skali – dlatego nie można patrzeć tylko na samą stawkę 19%.
Kiedy podatek liniowy jest niekorzystny
Podatek liniowy nie będzie dobrym wyborem w kilku typowych sytuacjach.
Po pierwsze – przedsiębiorca z niewysokimi dochodami (np. do 100–120 tys. zł rocznie) zwykle lepiej wyjdzie na skali podatkowej, ponieważ:
- korzysta z kwoty wolnej 30 000 zł,
- płaci wyłącznie 12% PIT,
- często nie przekracza progu 120 000 zł, więc 32% w ogóle go nie dotyczy.
Po drugie – osoby z kilkorgiem dzieci oraz możliwością wspólnego rozliczenia z małżonkiem zazwyczaj tracą na podatku liniowym, bo oddają bardzo wartościowe preferencje podatkowe.
Po trzecie – przedsiębiorcy, którzy planują duże inwestycje i chcą korzystać z różnych ulg, nie zawsze zrealizują je w pełni przy podatku liniowym (część ulg po prostu nie przysługuje albo działa tylko na skali).
Podatek liniowy a inne formy – ryczałt, skala, karta
Przedsiębiorca nie wybiera między „liniowy albo skala” w próżni – są jeszcze inne formy: ryczałt od przychodów ewidencjonowanych oraz karta podatkowa (dla nielicznych branż, głównie kontynuujących starą formę).
W praktyce porównuje się najczęściej trzy opcje: skala – liniowy – ryczałt.
Ryczałt bywa korzystniejszy niż podatek liniowy, gdy:
- koszty działalności są niskie (np. usługi IT B2B, proste usługi online),
- stawka ryczałtu jest niska (np. 8,5% lub 12%),
- dochód (przychód minus hipotetyczne koszty) jest wysoki procentowo.
Podatek liniowy ma przewagę wszędzie tam, gdzie koszty stanowią znaczną część przychodu (np. handel, produkcja, usługi z dużymi zakupami materiałów, podwykonawców, sprzętu). Pozwala wtedy obniżyć dochód do opodatkowania, czego na ryczałcie zrobić się nie da.
Jak przejść na podatek liniowy i kiedy można to zrobić
Zmiana formy opodatkowania jest możliwa co do zasady raz w roku, z początkiem nowego roku podatkowego. Wybór podatku liniowego zgłasza się:
- w CEIDG – aktualizując wpis, albo
- w urzędzie skarbowym – składając odpowiednie oświadczenie (elektronicznie lub papierowo).
Termin to zazwyczaj do 20. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym osiągnięto pierwszy przychód w roku (albo do końca roku podatkowego – w praktyce większość przedsiębiorców robi to do 20 stycznia). Przekroczenie tego terminu oznacza pozostanie przy dotychczasowej formie opodatkowania przez cały rok.
Przed podjęciem decyzji warto spokojnie przeliczyć cały rok wstecz: dochody, koszty, zapłacone składki, wykorzystane ulgi. Takie wyliczenie, najlepiej w kilku wariantach, pokazuje realny efekt zmiany formy opodatkowania.
Typowe błędy przy wyborze podatku liniowego
Najczęstszy błąd to wybór podatku liniowego „bo stawka 19% brzmi lepiej niż 12%/32%”. To pozorna oszczędność, jeśli:
- dochody są za niskie, by wejść w drugi próg,
- korzysta się z wysokich ulg na dzieci,
- małżonek ma niskie dochody i wspólne rozliczenie dawałoby dużą oszczędność.
Drugim typowym błędem jest pomijanie składki zdrowotnej w kalkulacjach. Patrzenie tylko na PIT z pominięciem 4,9% składki może dać złudzenie, że liniowy „wychodzi lepiej”, choć po zsumowaniu wszystko wygląda inaczej.
Trzeci błąd to brak elastyczności – pozostawanie na podatku liniowym latami „z przyzwyczajenia”, mimo że sytuacja rodzinna lub biznesowa się zmieniła (np. pojawiły się dzieci, spadły dochody, zniknęła potrzeba optymalizacji pod 32%).
Podsumowanie – kiedy liniowy, a kiedy nie
Podatek liniowy opłaca się przedsiębiorcy przede wszystkim wtedy, gdy:
- dochód z działalności jest wysoki – zwykle powyżej 120–150 tys. zł rocznie,
- nie ma istotnych ulg rodzinnych ani wspólnego rozliczenia z małżonkiem,
- koszty działalności są istotne i realnie obniżają dochód (wtedy ryczałt bywa gorszy),
- dochody są w miarę stabilne, a oczekiwana jest przewidywalna stawka 19%.
Z kolei pozostanie na skali podatkowej zwykle będzie korzystniejsze przy niższych dochodach, rodzinie na utrzymaniu, wspólnym rozliczeniu i intensywnym korzystaniu z ulg. Samo hasło „podatek liniowy” nie czyni cudu – dopiero spokojne przeliczenie konkretów (dochody, koszty, składki i ulgi) pokazuje, która forma opodatkowania faktycznie się opłaca.
